Home » Rozrywka » Imprezowe Zakopane – kultowe miejsca na nocne wyjście.

Imprezowe Zakopane – kultowe miejsca na nocne wyjście.

Jesteśmy młodzi, piękni, wyspani, rozpiera nas energia – gdzie ją spożytkujemy? W dzień zwiedziliśmy już jeden z zapierających dech w piersiach szlaków tatrzańskich, skosztowaliśmy regionalnej kuchni, być może odwiedziliśmy muzeum bądź kino. Wieczór przed nami. No właśnie, co począć ze sobą w nocnym Zakopanem. Jak w każdym turystycznym mieście do dyspozycji przyjezdnych przygotowanych jest mnóstwo miejsc w których nie tylko smacznie zjemy, obejrzymy mecz w towarzystwie kumpli lub taneczne przedstawienie w towarzystwie koleżanek, napijemy się dobrego alkoholu, pośpiewamy, potańczymy. Zatem przegląd nocnych atrakcji czas zacząć.

Rozsądek przede wszystkim”

disco-1415418

freepik.pl

Na początek kilka dobrych rad od „mamy”. Wybierając się na jakąkolwiek wycieczkę w godzinach nocnych pamiętajmy przede wszystkim o zasadach bezpieczeństwa. Po zmroku nie spacerujmy sami przez odludne zakamarki, nie skracajmy drogi idąc np. przez krzaki, lasy lub drogi nam nie znane, a jeśli nasza zabawa okaże się zakrapiana alkoholem – wróćmy bezpośrednio do naszego apartamentu bez pomysłów zwiedzania stoków narciarskich po ciemku. Dobrze dobierajmy sobie również towarzystwo, jeśli chcemy poszaleć do upadłego, niech obok będzie nasz przyjaciel lub przyjaciółka, którzy spełnią rolę anioła stróża. Dajmy znać najbliższym, że planujemy poimprezować i wskażmy przynajmniej rejon w którym zamierzamy to zrobić. Lepiej dmuchać na zimne.

Modne miejscówki”

party-1435357

freepik.pl

Atrakcje w Zakopanem

W zależności od naszego pomysłu na spędzenie nocy, formę zabawy dobierzmy według własnego uznania. Zakopane nas nie ogranicza. Możemy poskakać w szale radości na jednym z wielu koncertów organizowanych w mieście, możemy tańczyć w dyskotece do muzyki elektronicznej, bujać się przy dźwiękach house lub wybrać się na dancing. Przed nami krótki przegląd językiem młodzieży zwanych zakopiańskich „imprezowni”.

Zacznijmy od najstarszych, którzy zapewne zainteresuje tak zwany dancing, czyli zabawa przy znanych od 20-stu i więcej lat – szlagierach muzyki rozrywkowej, a także regionalnej i disco. Restauracja Kolorowa usytuowana na rogu Krupówek i ul. Generała Galicy wiedzie prym w tego typu imprezach. W dzień można tu smacznie zjeść, popołudniu rozpoczyna się impreza najpierw w takt góralskiej kapeli, a później zespołu i trwa przeważnie do 2 nad ranem. Restauracja Europejska to jedno z miejsc w którym warto się pokazać, od lat polskie przeboje rozbrzmiewają tam w wykonaniu piosenkarza i wodzireja – Ricardo. Przy ulicy Zamoyskiego 2 mieści się znana restauracja Watra gdzie od godziny 19 pobawimy się przy muzyce kapeli o tej samej nazwie.

Coś dla młodszych

legenda nietoperza

Legenda Nietoperza

Teraz parę wskazówek dla ciut młodszych lub lubiących po prostu inny styl zabawy – mianowicie dyskoteki i kluby nocne. Przy ul. Makuszyńskiego na parkiecie ostatniego piętra hotelu znajdziemy dyskotekę o wymownej nazwie „Klub 40+”. Jak sama nazwa wskazuje, klientem idealnym tego miejsca jest starsza „młodzież”, która lubi wciąż doskonale się bawić się przy muzyce lat ’70 – tych, ’80-tych i ’90 – tych nie zastanawiając się przy tym czy niechcący nie zawyża średniej wiekowej w klubie. To miejsce dostępne przez trzy dni w tygodniu. Następnie doskonale znane wśród tubylców miejsce ze 120- letnią tradycją koncertową, ze znanymi nazwiskami wśród gości np. Stanisław Witkiewicz, Karol Szymanowski czy Rafał Malczewski – Dworzec Tatrzański. Lokal otwarty przez cały tydzień na okrągło, rano – zjemy w nim śniadanie, popołudniu – skosztujemy regionalnego obiadu, wieczorem spotkamy się z ludźmi i posłuchamy doskonałej muzyki w stylu house, funk, jazz, a jeśli przyjdziemy tam w sobotę – zagra dla nas gość specjalny, bo co tydzień zapraszani są znani Polscy d’j – e. Jednym z bardziej rozpoznawalnych miejsc wśród młodych osób jest klub o ciekawie brzmiącej nazwie – Vavavoom. Mieści się on przy ul. Kościuszki, a muzyka jaka rozbrzmiewa to typowy klubowy house. Poza poniedziałkiem, możemy tam zaglądnąć w każdy dzień… i noc oczywiście.

Jeśli szukacie czegoś większego lub nie możecie zdecydować się do jakiego rodzaju muzyki najbardziej chcielibyście potańczyć, to klub „Morskie Oko” znajduje doskonałe rozwiązanie proponując 3 parkiety, a na każdym z nich inny rodzaj dźwięku – złote przeboje, house i disco – polo – prawdziwie wybuchowa mieszanka. Zainteresowanych zapraszam codziennie po godzinie 20.

coś dla zwolenników pubowych klimatów

sport corner

Sport Corner

Teraz coś dla zwolenników pubowych klimatów. Wyjątkowa atmosfera i niepowtarzalny klimat panujący zarówno dzięki gościom, jak i pięknemu wystrojowi zaprojektowanemu w stylu dwudziestolecia międzywojennego czeka na nas w Appendix Cafe Bar. Pyszna kawa, wiele smaków herbat i szeroki wybór win, a w piątki i soboty muzyka na żywo. Następnie dość strasznie wybrzmiewająca nazwa Legenda Nietoperza, usytuowana tuż przy samych Krupówkach, przyciągnie nas wielością alkoholi z całego świata. Jest również możliwość oprócz kosztowania tradycyjnych i zmodyfikowanych drinków, sporządzić procentowy napój według własnego pomysłu, a na piwoszy czeka cały wachlarz smaków.

winery-1-1324169Wszystkie wymienione miejsca to tylko początek góry lodowej. Właściciele lokali prześcigają się w dostarczaniu atrakcji i zapraszaniu spacerowiczów bezpośrednio z zakopiańskiego deptaka, by wstąpili na chwilę akurat do ich dyskoteki czy pubu. Często w Zakopanem w miejscach zupełnie niepozornych goszczą na specjalne zaproszenie gwiazdy z Polski i zagranicy dlatego warto śledzić internet na bieżąco, być może spotkamy w końcu naszego idola na wspólnej imprezie. Wiele miejsc zyskuje nowe nazwy, nowe wnętrza i nowy styl, by jeszcze bardziej dostosować się do klienta współczesnego, inne zachowują swoje wieloletnie tradycje, a ich klient jest już „wychowany” i docenia walory tradycji miejsca w którym się bawi.

Tak więc jeśli chcemy poznać imprezowe Zakopane – musimy uzbroić się przede wszystkim w czas i niespożytą energię, bo może się okazać, że jeden urlop to za mało na szaleństwa w zimowej stolicy!

Comments are closed.